czwartek, 10 maja 2012

Chwilowa przerwa

Z powodu różnych zawirowań nastąpiła chwilowa przerwa w dzierganiu i blogowaniu.
Niedługo wrócę, a w wolnych chwilach podczytuję co u Was.


Copyright (c) <a href='http://www.123rf.com'>123RF Stock Photos</a>

czwartek, 23 lutego 2012

Platochek - testowanie wzoru

Lubię testować wzory. Szczególnie wzory chust i szali.
Efektem kolejnego testowania jest chusta Platochek, zaprojektowana przez Dianę (kliknij tu). Można go już kupić na Ravelry. Jest bardzo prosty, aż za prosty i chyba dlatego na początku ciągle się myliłam :)
Jestem bardzo zadwolona z tego, że udało mi się dopasować włóczkę do projektu. Leżała sobie u mnie ta włóczka i nie miałam na nią pomysłu, a jak pojawił się "Platochek", nastąpił pomyślny "mariaż" :)
Na dworze zrobiło się cieplej i już mogę nosić mój kolorystyczny "zastrzyk energii" :)







  

Dane techniczne: Wzór Platochek, Diany Rozenshteyn, do nabycia na Ravelry.
Włóczka: Trekking Hand-Art, kolor 703 Rio. Włóczka nie należy do najdelikatniejszych, wrażliwców może drapać. Blokuje się bardzo ładnie, trzyma formę.
Zużycie: 1 motek i ze 20 metrów z drugiego.
Druty KP: 3,75. Druty spokojnie mogłyby być odrobinę grubsze, chyba, że ktoś dzierga bardzo luźno.
Wymiary: ~170 cm x 50cm (we wzorze dodaje się po 4 oczka na prawej stronie i 2 oczka na lewej, stąd takie długie "ramiona" , a niewielka "głębokość".
 

piątek, 27 stycznia 2012

Nowy członek rodziny

Na wstępie, dziękuję serdecznie za życzenia !:)


W życiu każdej chyba dziewiarki następują momenty w jakiś sposób przełomowe: a to kupi nowe prawie-samodziergające-ale-jednak-nie-do-końca ;) druty, a to super włóczkę, której istnienia nie podejrzewała, motowidło, zwijarkę, jakieś loomy i inne cuda, które co prawda same nie tworzą, ale bardzo pomagają i dają wiele radości. Ja wiele z tych przełomów mam już za sobą, ale ten ostatni jest trochę inny, bo nie da się go włożyć do szuflady, ani upchnąć w szafie, tylko stoi dumnie przy oknie i prezentuje. Prezentuje nie tylko siebie, ale także moje szale i chusty, które powieszone na nim nabierają większej powagi i elegancji (chyba nawet większej niż na mnie ;) ) .
Oto najnowszy element mojego warsztatu dziewiarskiego, pani manekin :)
Aaa, miała być w kremowej koszulce, ale przyszła w czarnej, a drewniane zakończenie nie zostało dołączone, ale podobno przyjdzie pocztą. Niech będzie. W charakterze zawieszki chyba nie pokazywany wcześniej zygzakowy szal z Merinos Fine, robiony drutami 4,5 :)


piątek, 20 stycznia 2012

"Mercedes" ;)

Nikt nie zrozumie tak dobrze dziewiarki, jak inna dziewiarka.
I nikt nie wybierze bardziej trafionego prezentu :)
Dziś moje kochane koleżanki sprezentowały mi, z okazji właśnie minionych urodzin i jutrzejszych imienin (Dnia Babci jeszcze nie obchodzę, ale pozdrawiam wszystkie Babcie :) ), takie oto motowidło:




Jest cudowne, kręci się cichutko, bez oporu, nic z niego nie spada i można je dostosować praktycznie do każdej wielkości "precla". Jest po prostu super i bardzo się z niego cieszę.

Przypomnę tylko, że zaczynałam z takim oto sprzętem:


http://zmaganiazdrutami.blogspot.com/2010_11_01_archive.html


Stare motowidło działa, jak najbardziej, ale miałam z nim czasem kłopoty, więc pójdzie na zasłużoną emeryturę.


Dziękuję Wam dziewczyny i zapraszam w każdej chwili na przewijanie! :)

A już wkrótce zdjęcie innego prezentu, też jak najbardziej związanego z moim dziewiarskim życiem :)

piątek, 13 stycznia 2012

Gorąca dyskusja

u Yadis:

Jak wycenić rękodzieło?


Nie trzeba się zgadzać, ale na pewno warto przeczytać i przemyśleć.

Pozdrawiam w Nowym Roku!

środa, 28 grudnia 2011

Czapki

Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne :)

Czapkowa seria trwa.
Jeszcze przed świętami poczyniłam następujące czapencje:






Christmas Tree Hat

Czapka-choinka dla pięciolatki. Włóczka Ecolana, Alize, kolor 175, ciemnozielony, druty KP nr 5, zużycie - niecały motek.
Bardzo fajna wełna z tej Ecolany, nie gryzie ;)

Kolejna czapka dostała się córce przypadkiem, bo na mnie okazała się za mała :)
Do czapki dorobiłam golfik, bo lubię komplety.




Czapka powstała na bazie wzoru Daisy Stitch Hat Pattern, jest zszywana, ale następną robiłabym na okrągło, bo szew wygląda tak sobie. Włóczka Mistero Adriafil, łącznie 3 motki (1 na czapkę i 2 na golfik). Druty KP 5,5. Golfik jest modyfikacją wzoru wykorzystanego już w zeszłym roku, a pochodzącego z blogu Dwie owieczki (kliknij w link, żeby zobaczyć opis). Trochę kombinowałam, żeby było na okrągło i żeby wzorek wywijał się na prawą stronę. Ale wyszło i córka nosi komplet z zadowoleniem. Włóczka ma skłonność do mechacenia, więc ja jej na sweter bym nie wzięła, ale tutaj pasowała i jest ok.


I wreszcie trzecia czapka, pełna improwizacja :) Do kompletu z szyjogrzejem "gap-tastic cowl", identycznym jak ten, pokazany kilka postów poniżej.




Włóczka Senales, kolor 135, 1 motek druty KP 5,0. Ta włóczka jest bardzo miła i wdzięczna w robocie.

Uff, to już koniec. A ja sama chodzę w czapce niegodnej fotografowania :) Ale już na mnie czeka piękna czapeczka z Nimbusa zrobiona... przez koleżankę :). Najulubioną chustę (klik w link) też koleżanka zrobiła (jeszcze raz dziękuję!), grunt to się dobrze w życiu obstawić koleżankami :D